Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Kamiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Kamiński. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 października 2015

Pod-Grzybki 25

Panika! Córka doktor Ewy zagroziła emigracją w przypadku zwycięstwa PiS. Zięć pani premier, Kanadyjczyk o swojskim imieniu Andriy, ponoć bardzo się ucieszył, bo ostatnio zszarpane nerwy teściowej coraz bardziej dają się rodzinie we znaki i zaproponował nawet, że na tę emigrację mógłby udać się w zasadzie już dziś, bo po co odwlekać nieuchronne, lecz małżonka zapowiedziała, że w razie wyjazdu zabiera ze sobą również mamusię. No tak, w oparach politycznych frustracji doktor Ewy, nawet „Kanada pachnąca żywicą” traci urok. Andriy, chłopie, ogarnij się i jak to powiadają w kręgach zbliżonych do teściowej – „go west”!

*

Histeria! Tomas Lis w wywiadzie dla „Wyborczej” lamentuje, że PiS odbierze mu Polskę. Nie wiem jak Państwo, ale ja gorąco kibicuję medialnej aktywności pana Tomasza – jeszcze trochę takich wynurzeń czynionych z pozycji właściciela III RP, a ludzie sami „temi rencyma” oderwą was od koryta.

*

Wypowiedzi zarówno premierczykowianeczki jak i pana Tomasza przypomniały mi wpis internetowy Poli Lis, która kilka miesięcy temu w przypływie szczerości wyznała, iż jej zdaniem nie ma tu miejsca na obiektywizm, bo toczy się wojna o przetrwanie. Najwyraźniej ci ludzie tak zrośli się ze swym statusem klasy uprzywilejowanej, że zwyczajnie nie wyobrażają sobie funkcjonowania między gminem. Ten dojmujący lęk przed deklasacją jest zresztą cechą wspólną tych, co - mówiąc Tuwimem - „mieszkają dziś w pałacach, a srać chodzili pod chałupę”. Albowiem gmin śmierdzi wódką i cebulą, zagłuszając kwietne odory resortowej progenitury dla której dobrostanu urządzano „ten kraj” przy Okrągłym Stole.

*

My tu się podniecaliśmy jak głupi nic nie znaczącym wystąpieniem prezydenta Dudy w ONZ, a wszak mieliśmy prawdziwy międzynarodowy sukces. Komorowski i „Waleza” wypromowali w Stanach kantor „cinkciarz.pl”. Cóż, przypomnę tylko, że gdzie cinkciarze, tam są i esbecy, co idealnie harmonizuje z zaszłościami „Bolesława” oraz inklinacjami Bronka do wojskowej bezpieki. Chociaż może to i lepiej, że nasz narodowy Bul wybrał się do Kolumbowej Hameryki – w Warszawie trwa bowiem Konkurs Chopinowski. Jeszcze wpadłoby mu do głowy uświetnić występy przemową o armatach ukrytych w krzakach, a konkurs znowu wygrałby jakiś Rusek... Masz rację Bronek – siedź w tym Chicago i pooglądaj se koszykówkę. Działonowy Chopin i jego armaty poczekają.

*

Złe języki doniosły, że „Misiek” Kamiński spala się w ogniu kampanii do tego stopnia, że już od wczesnych godzin musi koić skołatane nerwy browarem i gorzałą. Tym samym wyjaśniło się dlaczego doktor Ewa zataczała się na czerwonym dywanie podczas słynnej wizyty w Berlinie. Kobiecina była tak stremowana wizją spotkania z Cesarzową Angelą, że golnęła sobie dla kurażu z piersiówki Kamińskiego – a że głowa słabsza, niż u dążącego do przejścia na alkoholowe zawodowstwo Miśka, to i nóżki jej się rozjechały. Na szczęście Angela wzięła doktor Ewę pod mankiet i odprowadziła na wytrzeźwiałkę.

Gadający Grzyb
Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 41 (21-27.10.2015)

czwartek, 28 maja 2015

Pod-Grzybki – 4

Pan od kamieni kupy, postanowił zostać Attylą – Biczem Bożym, Ojcem Terroru - i nakazał swym prowokatorom spalenie ruskiej budki, a także zaatakować squat podczas Marszu Niepodległości – tak, by było na narodowców, po których to wówczas „szedł”. Na event zaproszono nawet zawczasu recenzentów i dziennikarzy. Panie ministrze, jak już się Panu znudzą happeningi w stolicy, to mam na oku całkiem fajną chatę do schajcowania – i też w Ruskiej Budzie. Wieść gminna niesie, że urzęduje tam maniak molestujący kury – co Pan na to?

*

Przedstawiam Państwu nowy, ulepszony model – oto „Bieńkowska 6000 (PLN)”. Pierze, goli, swawoli, krawaty wiąże i usuwa ciąże. Nawiasem, przy okazji jej pogwarek z panem Wojtunikiem zadaniowanym na okoliczność nieubłaganej walki z korupcją, można by przeprowadzić prosty test na sprawdzenie, ilu jest w Polsce idiotów i złodziei. Wystarczy zadać proste pytanie – „czy chciałby (chciałaby) Pan/Pani pracować za 6000 zł”? Odklejonych polityków z obozu rządowego, odżywiających się winem i ośmiorniczkami uprzedzam, że wyniki mogą być wstrząsające.

*

Po porażce w I turze, kampanię PBK na ostatniej prostej poprowadził Misiek Kamiński. Nie wiem, jak Państwo, ale ja, mając w pamięci zawalenie kampanii Jarosława Kaczyńskiego w 2010, bardzo się ucieszyłem, że tym razem ów człowiek jest po tamtej stronie.

*

Nie znam jeszcze wyniku wyborów, lecz wyjawię Państwu, dlaczego w niedzielę udam się do urny i oddam głos na Andrzeja Dudę. Nie, wcale nie dlatego, że jest taki mądry, elokwentny i ma ładną córkę. Ja po prostu bardzo pragnę jeszcze raz zobaczyć ten wyraz twarzy państwa Wajdów.

*

Chciałbym też zobaczyć jak ze stresu artyście Karolakowi, chodzącej porażce ortodontów, powiększa się szpara między zębami, co zresztą może być całkiem praktyczne – będzie wciągał przez nią makaron.

*

A resztą, co się będę obcyndalał. Pszoniak, Olbrychski, Gajos, Opania, Hołdys, Wojewódzki, Michnik, „Stokrotka”, Pochanke, Kolenda-Zaleska, Sobieniowski, Lis z Lisicą, Paradowska, Morozowski, Sianecki, Kraśko, Tadla, Marcin Król, Czapiński... jeśli kogoś pominąłem, to Czytelnik może sobie śmiało dośpiewać kolejne nazwiska. Cała ta czereda gawnojedów reżimu – wszyscy ci artyści, intelektualiści, dziennikarska swołocz - co to podżyrują każde świństwo, wychylą bez mrugnięcia każdy kubeł fekaliów i się obliżą. Wszyscy ci opętani strachem przed Kaczyńskim i IVRP, wijący się na myśl o utracie swej pozycji „autorytetów”, lub choćby tylko statusu medialnych celebrytów. Ci beneficjenci systemu nieprawości, na widok których każdy porządny człowiek ma ochotę się wyrzygać. Chcę zobaczyć ich mordy wykrzywione przerażeniem, niepojmujące jak mogło do tego dojść, że naród wyrzuca ich na śmietnik. Chcę widzieć, jak robią po nogawkach i skamlą, tak by każdy ujrzał, że gnida jest gnidą i gnidą pozostanie. I że jednak istnieje coś takiego jak może nierychliwa, ale koniec końców nieuchronna sprawiedliwość.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 20 (27.05-02.06.2015)