Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deutsche Welle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deutsche Welle. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Pod-Grzybki 33

Mediodajnie donoszą, że na łono ISIS trafiły już setki ochotniczek z całego świata, by oddawać się tamtejszym bojownikom w ramach „Jihad al-Nikah”, czyli „seksualnego dżihadu”. A Kinga Dunin opiewająca powaby „książąt Orientu” ciągle w Polsce? Pani Kingo, lepiej się pośpieszyć, bo konkurencja wciąż rośnie.

*

A może, skoro góra nie chce przyjść do Mahometa, to Mahomet przyjdzie do góry? Już widzę te łajby pełne Sindbadów Żeglarzy ze smartfonami w rękach, pracowicie wyszukujących gdzie, na Allaha, mieści się redakcja tej całej „Krytyki Politycznej”.

*

Działania Swetru i animowanie „społecznego sprzeciwu” skojarzyły mi się z informacją wg której w samym 2012 roku Soros przekazał antyorbanowskiej opozycji na Węgrzech pół miliarda forintów. Któż jest „Sorosem” pana Swetru? I tu natrafiłem na wypowiedź dr Żukowskiego: „Mamy do czynienia z sytuacją, że wielki kapitał ma do wyboru: albo płacić 40 mld zł rocznie, których nie chce płacić, albo znaleźć jakiś ruch, sztuczny i plastikowy, jakąś formację, aby go wykreować, żeby obalić rząd, który chce te pieniądze dać na 500 zł dla zwykłych ludzi”. I to by się kleiło – modus operandi wedle którego za każdą „oddolną” rewolucją stoi jakaś finansowa granda sprawdza się w całej rozciągłości.

*

Tradycyjny kącik „Deutsche Welle” wsparty „Szechter Cajtung”. Oto dowiadujemy się, że „PiS przeraża Niemców”, zaś „w Berlinie kończy się cierpliwość wobec polskiego rządu”, a na domiar złego „Urząd Kanclerski ma z kolei Warszawie za złe, że z kancelarii Beaty Szydło nie nadeszła żadna propozycja terminu jej wizyty w Berlinie. Mimo iż Angela Merkel wysłała już zaproszenie. - To niebywałe postępowanie – mówią Niemcy”. I cóż tu powiedzieć? Może to, że właśnie Warszawie powinna „skończyć się cierpliwość” do hegemonistycznych uroszczeń Berlina? I że do Niemców jakoś nie chce dotrzeć, że właśnie skończyły się czasy, gdy premier polskiego rządu kursował do Kancelarii Rzeszy na gwizdek?

*

Hm, teraz wiadomo, dlaczego Thomas Mueller nie pozwolił Robertowi Lewandowskiemu wykorzystać karnego w ostatnim meczu jesieni, przez co nasz Robert nie strzelił swojej 50 bramki w tym roku dla Bayernu Monachium. To wszystko zemsta za upokorzenie „mutter Angeli”.

*

Żeby nie było tak różowo. Media donoszą, że premier Beata Szydło na ostatnim unijnym szczycie bardzo złagodziła polskie stanowisko w sprawie powołania Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej, która miałaby przejmować kontrolę nad granicami zewnętrznych krajów UE (czyli potencjalnie również Polski) „nie radzących” sobie z imigrantami - nawet wbrew ich woli. Czyżby powracała stara zmora polskiej polityki – tu, w kraju, na użytek wewnętrzny ostro gardłujemy w stylu „Nicea albo śmierć”, a w Brukseli nagle robimy się wielce „konstruktywni” i układni? Obym nie był złym prorokiem...

*

Ech, zostawmy te zgryzoty - przed nami Boże Narodzenie. Drodzy Państwo, Wesołych, spokojnych, rodzinnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 50-52 (23.12.2015-12.01.2016)

czwartek, 7 stycznia 2016

Pod-Grzybki 32

Niniejsze „Pod-Grzybki” piszę 13 grudnia i w związku z kolejną rocznicą wojny polsko-jaruzelskiej naszła mnie taka myśl: skoro, jak nam mówią, „zamach na Trybunał Konstytucyjny” to „nowy 13 grudnia”, to w takim razie Kaczyński jest nowym Jaruzelskim. A zatem przysługuje mu zaszczytny tytuł „człowieka honoru”, dożywotnia ochrona przed jakąkolwiek odpowiedzialnością, po śmierci zaś – uroczysty pogrzeb z wojskową asystą na Powązkach.

*

Okazało się, że Petru opłaca swoich „obrońców demokracji” za manifestowanie na ulicach. Nic nowego – na Ukrainie funkcjonuje nawet taki przedsiębiorca, rozczarowany uczestnik „pomarańczowej rewolucji” (ach, któż jeszcze to pamięta?), który z idealisty przedzierzgnął się w cynika i prowadzi firmę wynajmującą ludzi na demonstracje. Obojętnie komu, byle kasa się zgadzała. Również w Niemczech działa agencja oferująca demonstrantów do wynajęcia: przeciw energii nuklearnej, wojnie, cięciom socjalnym – do wyboru, do koloru. Słowem, nie ma to jak słuszny gniew ludu za rozsądną cenę.

*

Ulicami Warszawy przeszedł spóźniony, halloweenowy Marsz Zombich III RP. Od tradycyjnych umarlaków różnią się tym, że zamiast mózgów spożywają ośmiorniczki – i chcą, by tak zostało. Co zaskakujące, do manifestowania udało im się nakłonić również nieco osób, które ośmiorniczki mogą spożywać co najwyżej ustami swych przedstawicieli. „Ukąszenie Michnika” najwyraźniej w ich przypadku okazało się nieodwracalne.

*

Folksdojcze z „Szechter Cajtung” idą na całość - Michał Kokot, Paweł Wroński i Roman Imielski zostali „blogerami” niemieckiego tygodnika „Die Zeit”, w którym będą relacjonować budowę „prawicowo-nacjonalistycznego państwa” w Polsce. W sumie tak zdrowiej – przynajmniej nie będą mogli z powrotem przedrukowywać swoich donosów jako „głosu niemieckiej opinii publicznej”.

*

Skoro „Pod-Grzybki”, to musi być i „Deutsche Welle”. Tym razem mam coś naprawdę mocnego. Tytuł: „Przysposobienie do seksu po niemiecku. Pluszowa edukacja seksualna”, następnie zaś: „Pluszowy penis zamiast podręcznika? Zobacz jak może wyglądać lekcja wychowania seksualnego. W Niemczech uczą się już tego nawet przedszkolaki”. A na dołączonym zdjęciu jakiś oblech prezentuje narządy płciowe w formie maskotek. Dalej czytamy: „W zestawie znajduje zarówno męskie jak i żeńskie narządy płciowe jak macica, penis, jadra, czy nawet cykl rozrodczy kobiety. Wykonane z pluszu nazywają się »Paomi« czyli part of me, co w tłumaczeniu oznacza »część mnie«”. I właśnie dlatego budujemy tutaj „prawicowo-nacjonalistyczne państwo”, właśnie dlatego.

*

Z ostatniej chwili. Ma powstać Europejska Straż Graniczna i Przybrzeżna – formacja m.in. z własnymi oddziałami szybkiego reagowania, które - jeśli kraje graniczne UE sobie „nie radzą” – mają przejmować kontrolę nad granicami nawet wbrew ich woli. A u nas już czeka w gotowości uchwalona zawczasu w proroczym natchnieniu „ustawa 1066”. Powiem tyle: NIKT nie robi takich rzeczy bez rozkazu.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 49 (16-22.12.2015)

środa, 9 grudnia 2015

Pod-Grzybki 30

Drodzy Państwo, pragnę poinformować, że zostałem „obrońcą demokracji”. Wprawdzie na krótko i bez swojej wiedzy i zgody, ale zawsze. Wszedłem ci ja sobie na Facebooka i ze zdumieniem odkryłem, że jakaś uczynna osoba bez zbędnego pytania zapisała mnie do grupy „Komitetu Obrony Demokracji” - tak, tego z opornikiem, któremu taką klakę robi „Szechter Cajtung”. Teraz żałuję, że się od razu wypisałem i nie zrobiłem pamiątkowego screenshota. Byłby jak znalazł, gdy po latach powstanie jakiś nowy ZBoWiD weteranów walki z pisizmem-kaczyzmem. Może załapałbym się na rentę kombatancką? Zatem, jeśli ktokolwiek z Państwa ma profil na FB, radzę nie mieszkając wejść i sprawdzić, czy aby również i Państwo nie znaleźliście wśród płomiennych szermierzy wolności. Hasło na dziś: wstąp do KOD-u – Twój fejsbukowy profil już tam jest!

*

Że polskie media dostały piany po wygranej PiS – wiadomo. Ale to, co wyprawiają media niemieckie jest jednak pewnym ewenementem. Histerią prześcigają nawet folksdojczów z „Szechter Cajtung”, co jak by nie patrzeć, stanowi spore osiągnięcie. Nieco światła rzuca cytacik w którym autor mówi, że już „nie przypilnowanie” Węgier było „trudne do wytrzymania” i dalej: „Drugi Budapeszt byłby fatalną sprawą. Gdyż wszystkie nieprawidłowości w Polsce nie dadzą się tak łatwo bagatelizować. Polska jest zbyt ważna”. I wszystko jasne – Polska to wszak perła w koronie niemieckiej Mitteleuropy. I ta perła właśnie wyślizguje się Niemcom z rąk.

*

A co tam, nie odmówię sobie – oto garść cytatów z mojego ulubionego serwisu „Deutsche Welle” (taka polskojęzyczna gadzinówka istniejąca po to, by „Szechter Cajtung” miał co przytaczać): „polski rząd celuje w niemieckich wydawców”, „oślepienie, upojenie i lęk napędzają nowy polski rząd”, „Warszawę trzeba przymusić do okazania solidarności”, „Polska - nowe Węgry”, „nacjonalizm, totalitaryzm, bezczelność i demontaż demokracji”, „Kaczyński - samowładca”... Proszę sobie przeczytać powyższe na głos – te wykwity bezsilnej furii są prawdziwą muzyką dla uszu. Swoją drogą, ciekawe co Niemcy będą pisać gdy PiS faktycznie zacznie dogłębnie czyścić państwo?

*

Już wiem: „polscy demokraci proszą o interwencję”, „Bundeswehra na prośbę polskich demokratów przybywa z pomocą”, „Breslau i Stettin odzyskane dla demokracji”, „polscy faszyści bronią się w Warschau”, „Hans Frank apeluje o udział w dziele odbudowy Generalnego Gubernatorstwa”, „wszystkie faszystowskie Polaki, które nie zapiszą się do KOD-u zostaną złapane i rozstrzelane”.

*

Biało-czerwona wreszcie bez towarzystwa unijnej szmaty. Oby ten symboliczny gest okazał się proroczy – przypomnę, że w 2020 skończą się euro-fundusze i tym samym zniknie ostatni powód dla którego siedzimy w tym kołchozie.

*

A poza tym:

  • kiedy wprowadzony zostanie zakaz reklamowania podmiotów publicznych w prywatnych mediach?

  • kiedy nastąpi przewalutowanie kredytów frankowych?

  • kiedy zostanie odtajniony aneks do raportu ws. rozwiązania WSI?

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 47 (02-08.12.2015)