czwartek, 21 maja 2015

Pod-Grzybki - 3

Jedną z małych radości płynących z pierwszej tury wyborów jest ostateczna diagnoza, iż Palikot to polityczny trup na wrotkach. Trzeba go jeszcze tylko jesienią przebić osikowym wibratorem.

*

Panika! Akademik Janusz Czapiński modli się, by młodzi ludzie jak najprędzej wyemigrowali z Polski, bo głosują nie tak jak trzeba. Ja bym tam wolał, by wyemigrował Czapiński – najlepiej do Korei Północnej, gdzie wszyscy głosują jak należy.

*

Ponieważ akademik Czapiński jest twórcą „cebulowej teorii szczęścia”, głoszącej, że na jakimś tam poziomie każdy jest szczęśliwy, choćby z tego powodu, że żyje, to w Korei miałby jak w raju obserwując na co dzień szczęście poddanych Kima zamrożone właśnie w tym bazowym stadium. No chyba, że ktoś w końcu od tego szczęścia umiera - ale to nieuniknione koszta, za to ileż optymistycznych „Diagnoz społecznych” można by opracować bazując na tak wdzięcznym materiale ludzkim!

*

Histeria! Na gali „Lewiatana”, gdzie wręczono mu nagrodę, i to za myślenie, a jakby tego było mało, myślenie „odważne”, Michnik rzucił: „Nie oddajmy Polski gówniarzom”. Tym samym zainicjował nową akcję społeczną z których słynie „Wyborcza”: zabierz gówniarzowi dowód! A co, z babciami w 2007 się udało.

*

Akcja „zabierz gówniarzowi dowód” mogłaby wyglądać następująco: Michnik zabiera gówniarzowi dowód, zaś akademik Czapiński wręcza paszport. Koniecznie w jedną stronę i na przejściu granicznym, żeby bydlak jeden nie zdążył przypadkiem na ten paszport zagłosować.

*

Niektórzy nigdy się nie uczą. Ledwo co wraz z pierwszą turą skończyła się siara, jaką były „bronkobusy”, a tu sztabowcy znów wypuścili Komorowskiego między ludzi. Kwiecistousty Bronisław zażywał przechadzki udzielając złotych rad proletariatowi, za nim zaś kroczyła tajemnicza asystentka coś szepcząc. Nawet wiem, co: „pamiętaj, że jesteś śmiertelnikiem, pamiętaj, ze jesteś śmiertelnikiem, pamiętaj...”

*

Niech zmieni pracę i weźmie kredyt” - czyli kwestia z gatunku tych, które zabijają polityka. Z długiej listy tego typu wrzutek Kwiecistustego Bronisława dodałbym jeszcze tę z lutego, że kampania powinna trwać 12 dni, gdyż jest to okres „politycznego szaleństwa”. Założę się, że spora część elektoratu odebrała te słowa jako zakamuflowane „nie chce mi się, barany, z wami gadać”. „- No więc nam” - odparł elektorat - „nie chce się na ciebie, drogi Bronisławie, bucu nadęty, głosować”.

*

Hasło na drugą turę: „Komorowski – prezydent naszej wolności”. Ludzie, kto mu pisze te suchary? Resortowy teściu aby przypadkiem nie ożył?

*

„Wyborcza” przegrała proces z Braunem o nazwanie go faszystą i jak to ona orzekła, że sąd sądem, lecz Braun faszystą jest i basta. Stara szkoła KPP – za Stalina również wszyscy poza czerwonymi byli „faszystami” - np. socjaldemokratów zwano „socjalfaszystami”. Na tej zasadzie Braun stał się więc chyba „monarcho-faszystą”.

*

Krótko: 24 maja zdecydujemy, czy będziemy mieli prezydenta, czy figuranta WSI. Nie sp... tego.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

PS. „Pod-Grzybki” (może pamiętają je jeszcze niektórzy starsi bywalcy dawnych „Niepoprawnych”) reaktywowałem na prośbę redakcji „Warszawskiej Gazety”, która chciała wzbogacić zawartość swego portalu. Niestety, nie miałem czasu by zamieścić na blogu dwie pierwsze odsłony, które już zdążyły się cokolwiek zdezaktualizować, zatem zaczynam od części trzeciej i postaram się od tej pory wrzucać regularnie.

„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 19 (20-26.05.2015)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz