Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inga Zasowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inga Zasowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lipca 2019

Pod-Grzybki 169

Kampania wyborcza pomału zamienia się w film grozy – przynajmniej dla PO-KO. Oto SLD rozzuchwalone sukcesem, jakim dla tego schodzącego reliktu poprzedniej epoki było wprowadzenie swoich ludzi do PE w ramach Koalicji Europejskiej, zaproponowało Platformie kandydatów na wspólne listy do Sejmu. Trzymajcie się Państwo foteli: Jerzy Jaskiernia, Marek Dyduch, Tadeusz Iwiński, Lech Nikolski, Longin Pastusiak. Był kiedyś taki horror pt. „Reanimator”, w którym szalony medyk ożywiał trupy. I właśnie w takiej roli przejdzie do historii Grzegorz Schetyna – jako reanimator zdechłej postkomuny.


*

Chociaż, z drugiej strony, może to być element przemyślanej strategii, bazującej na modnej od jakiegoś czasu nostalgii za latami '90 (tzw. najntisami). Wyobraźmy sobie ten gabinet zombies: Jaskiernia – minister sprawiedliwości, Dyduch – szef KPRM, Iwiński – minister spraw zagranicznych, Nikolski na czele MSWiA, Pastusiak – minister edukacji narodowej (a co, w końcu profesor!). Wystarczy dołożyć do tego w pakiecie Marka Belkę, jako ministra finansów plus dwucyfrowe bezrobocie – i powrót do lat młodości obecnego pokolenia 40-latków (czyli najtwardszego segmentu elektoratu obozu III RP) zapewniony!


*

Tymczasem platformersi udowadniają, że „umią w internety” i lansują kolejne hitowe hasztagi na Twitterze. Był już #TwójSzwab, potem #POrozwalajmy, następnie #ForumPogromowe i wreszcie - #ForumPogrobowe. Zwróćcie Państwo uwagę, że to się układa w pewien ciąg logiczny – wiadomo wszak, że nikt tak nie POrozwala, jak TwójSzwab robiąc POgromy, po których wszyscy wylądują w grobie (zbiorowym, jak wynika z kontekstu). Nie ma to, jak szczerość i spójność programowa. Tylko po co Schetyna chrzanił, że czas na pokazanie programu wyborczego przyjdzie po wyborach? Przecież już teraz widać go jak na dłoni.


*

Eko-wiadomości: mała Inga skutecznie zaszantażowała klimat i wciąż mamy jesień. Drogie dziecko, osiągnęłaś co chciałaś, udowodniłaś, że posiadasz supermoce – więc teraz, proszę cię, wyluzuj! Ja chcę, żeby w lipcu było lato!


*

Na zakończenie coś wyjątkowo bulwersującego. Jak poinformował na antenie Radia Maryja min. Piotr Gliński, dyrektor muzeum POLIN prof. Dariusz Stola odmówił Marcie Kaczyńskiej i Ruchowi Społecznemu im. Lecha Kaczyńskiego zorganizowania międzynarodowej konferencji poświęconej wkładowi Lecha Kaczyńskiego w relacje polsko-żydowskie. Przypomnijmy, że śp. prezydent Lech Kaczyński był jednym z inicjatorów powołania muzeum POLIN i politykiem, który dla stosunków polsko-żydowskich zrobił doprawdy o wiele więcej, niż było to konieczne, z odstąpieniem od ekshumacji w Jedwabnem włącznie. Odmowa zorganizowania poświęconej mu konferencji z ewidentnie małostkowych, politycznych przyczyn jest gorzkim podsumowaniem naiwnej wiary w budowanie wzajemnych relacji na bazie wspaniałomyślnych gestów z polskiej strony. Czy będzie również lekcją na przyszłość? Przekonamy się jesienią, gdy powróci temat „ustawy 447”.


Gadający Grzyb


Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/


„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Warszawska Gazeta” nr 29 (19-25.07.2019)

niedziela, 30 czerwca 2019

Pod-Grzybki 166

Szanowni Państwo, wygląda na to, że należy zawiązać Ruch Poparcia Adama Bodnara i zorganizować akcję w rodzaju „Murem za Adamem!”. Powód jest prosty – jak wiadomo, czy to wskutek upałów, czy jakiejś nabytej wraz z lewacką ideologią umysłowej ułomności, nasz drogi niedorzecznik praw obywatelskich co i rusz wyskakuje z czymś niczym Filip z konopi. A to załamie ręce nad losem Elizy Michalik, która trzepnęła papierami w „Superstacji”, to uskuteczni szarżę w obronie zupełnie regulaminowo zatrzymanego mordercy 10-letniej dziewczynki, a to znów okaże się, że ma synka-rekietiera... Z kolei obłąkane lewactwo w swym kretyńskim zacietrzewieniu kibicuje mu jak oszalałe i nagłaśnia w swych mediach jego kolejne ekscesy. Ponieważ przeciętny wyborca identyfikuje Bodnara i całą resztę tej menażerii z „totalną opozycją”, to tylko patrzeć, jak jesienią ludzie wywiozą z Polski całe to towarzystwo na taczkach. A wtedy Bodnar zdejmie maskę i ujawni się jako agent Kaczyńskiego.


*

Kabaret. Nasza reprezentacja U-21 przegrała na ME mecz z Hiszpanią 0:5 i – uwaga - „Wyborcza” użyła słowa „pogrom”, za co została skarcona – znów, uwaga – przez American Jewish Committee (AJC). Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia – z jednej strony fajnie patrzeć, jak „Wyborcza”, która myślała, że podobne obostrzenia dotyczą jedynie głupich gojów, połyka własny język (przypominam, że po raz pierwszy afera się rozpętała, gdy słowa „pogrom” użyto na oficjalnym twitterowym profilu PZPN, po tym, jak dokopaliśmy 4:0 Izraelowi). Z drugiej – czy AJC ma nam dyktować dopuszczalne słownictwo? Chociaż, w sumie... dopóki sztorcują „Wyborczą”, to nic nam do tego – ot, takie przekomarzanki w rodzinie.


*

W sezonie ogórkowym media żyją protestem 13-letniej Ingi, która postanowiła walczyć z klimatem i ogłosiła „strajk klimatyczny” - nie wiedzieć czemu, akurat przed Sejmem. Na zdjęciach widać wyraźnie, jak mała Inga z pełną determinacją szantażuje klimat rozpaczliwie wstrzymując oddech. Rany boskie, niech ktoś jej powie, że od tego można się udusić!


*

Biedne dziecko... właśnie doczytałem, że tych wszystkich bzdur narobiła jej do głowy mamuśka – zaangażowana ekoaktywistka, której się uroiło, że córka zostanie polską Gretą Thunberg (szwedzka dziewczynka, która rok temu wstrzymywała oddech przed tamtejszym parlamentem i stała się eko-celebrytką, choć nie wpisano jej nawet do Księgi Rekordów Guinnessa – obecny rekord w tej konkurencji to ponad 24 minuty). Widać, taki teraz „trynd” – trzeba walczyć z klimatem już od dziecka, żeby przetrzeć sobie ścieżki kariery w różnych Greenpeace'ach. A że to całkiem niezła fucha, to wiadomo – im wcześniej się wkręcisz, tym lepiej.


*

Jak ogórki, to ogórki – uaktywnił się „nasz wielki przyjaciel” Jonny Daniels, który stwierdził, że Auschwitz należy „maksymalnie oderwać od współczesnej Polski”. Nic nowego – to się nazywa „suwerenność wyspowa” i jest starym, żydowskim patentem na zrobienie tutaj Judeopolonii.


Gadający Grzyb


Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/


„Pod-Grzybki” opublikowane w tygodniku „Warszawska Gazeta” nr 26 (28.06-04.07.2019)